e-Grajewo.pl

też jestem obużony zachowaniem tego rolnika bo to jest poprostu swinstwo i brak poszanowania wspólnej własnosci a może on jest slepy lub pijany.

taki ze mnie rolnik, że asfalt oram, a las jest mój i nic Ci do tego

tez jestem tym zszokowany bo myslałem ze jak pojade rowerkiem do lasu to pooddycham swieżym powietrzem a tam poprostu czuc gnojówką.Takiemu gospodarzowi powinni wziąsc sie za dupe

jadąc asfaltem do jeziora też rolnicy strasznie niszczą droge bo jedzie taki pan z ciężkim wałem i kruszy i co niektórzy też zawracają pługami na drodze gubiąc i gnój i kępy ziemi

masz racje ekologu ja tez lubie łono natury choc już nie aż tak naturalnie jak ten rolnik to robi

pewnie mu ziemi mało i za drogi sie bierze.

a podłożyc takiemu zgniła rybke

ekologu to porażające co piszesz. Wieś ma to do siebie, że prac polowych nie przeskoczysz. Skoro przeszkadzają Ci wiosną wiejskie klimaty spaceruj po mieście wśród spalin będzie o niebo przyjemniej. A droga jak sam napisałeś jest dla wszystkich więc i dla rolników. Więcej wyrozumiałości to się niedłudo skończy.

gnojówka to naturalna jest ale moim zdaniem powinna byc rozrzucana tak jak obornik na pole a nie drogi i o ile mi wiadomo zaraz po jej wylaniu należy pole zaorac no i oczywiscie dobrze a nie łącznie z drogą.

do straży gminnej w grajewie napewno pomogo

ty ekolog a skąd wiesz ze to rolnik zniszczył te drzewka ??, a grubo się mylisz bo lasy nie są wspólnym dobrem, las jak jest wykupiony to jest teren "mój prywatny jak byś chciał wiedzieć" tylko że nikt ich nie grodzi bo jak byś wszedł to wtedy byś miał problem za wejście na prywatną posesje, a nie mów o gnoju bo to jest wieś, a na wsi to jest normalne, grajewskie trawniki są całe w gnoju bo ludzie wyprowadzają tam swoje pieski, tylko co nie liczni sprzątają kupki po swoich pupilach

no wreszcie ktos podał boto jest notorycznie i juz czas to zakonczyc

pal licho gnój. A co powiecie na to jak w zeszłym roku byłem nad jeziorem toczyłowskim, spędzałem miło czas z rodziną, kąpaliśmy się aż tu nagle stado krów wlazło do wody i srało a właściciel spokojnie czekał aż jego krowy wyjdą.

Na wsi rankiem pachnie gnojem i rumiankiem.

buu masz racje te krowy to tez paskudzo w tym jeziorze bo pewnie rolnika nie stac by krówke z wodociagu napoic i dlatego puszcza stado i robi gnój z jeziora

zawsze we wsi znajdze sie jakis slimak co truje ludziom nerwy

pepa masz racje droga jest dla wszystkich ale jak kazdy tak jo bedzie niszczyc to chyba mus latac i skrzydła dorobic

Trzeba to zrobic

do strazy gminnej zgłos napewno zareaguja

Ludzie wy już naprawdę nie macie się czego czepiać!!!Wieś rządzi się swoimi prawami!Uważacie że rolnik nie ma większych problemów tylko przejmuje się tym że wy nie macie gdzie na spacery chodzić?Zresztą jak Wam nie pasuje to proponuję trawniki w Grajewie,na pewno nie jest na nich czyściej niż na drodze w Toczyłowie,ale na pewno będzie Wam lepiej spacerować między psimi kupami.Miłego spacerowania!!!

no bo w Polsce policja woli łapać przestępców przekraczających prędkość dozwoloną w Polsce(co jest wręcz absurdem) zamiast zajmować się poważnymi sprawami. no ale cóż,przecież to jest Polska.

Witam, ja tamtą drogą też często jeżdżę i nie zauważyłem żeby ktoś ją orał. Droga rozpada się od 2 lat bo tak świetnie jest zrobiona. Co do jeżdżenia wałem po drodze to niby którędy rolnik ma dojechać na pole? Rolnik musi maszyna jechać drogą bo ja pojedzie innemu rolnikowi po polu to będzie miał większy problem niż niezadowolone mieszczuchy. Krótko mówiąc jak się komuś nie podoba to niech siedzi w mieście gdzie drogi są cudowne powietrze świeże a lasy gęste i czyste.

PS. Co do krów w jeziorze to one maja tam takie samo prawo się kąpać jak i ludzie, a może i nawet większe. A co do tego że srają to może ten co mu przeszkadza niech pilnuje nie tylko krów ale i zwierząt leśnych, łabędzi, kaczek, gęsi a nawet ryb bo one tez do wody załatwiają potrzebę!

nad jeziorem tez bydło niszczy droge i gmina zwirek wozi na zlecenie tez jakiegos rolnika to mysle ze to sprawa gmin

xxx niby masz racje ale z tą różnicą ze pies nie rozumie gdzie ma srac ale człowiek i to rolnik w dzisiejszych czasach gdy ma mapki swoich pól chyba powinien myslec gdzie gnój wypieprzyc.a droga nie jest tylko dla niego tylko dla ogółu

Ciekawe, że wielu z was psuje atmosferę wycieczki ciężka i potrzebna praca rolnika, a nikomu nie odbiera dobrego samopoczucia zabity pies, który leży tam w rowie od dwóch tygodni. To tak a propos przyjemnych doznań.

Niestety rolnicy czują się bezkarnie. Rozumiem, że wiosna to czas prac polowych, ale droga jest publiczna. Nie może tak być,że obornik jest na niej pogubiony i rozsiany. Jadąc samochodem też jest problem, bo potem jest oblepiony i śmierdzący, np: jak się jedzie do pracy.
Myślę, że gdyby służba gminna reagowała, to wiele z tych kup dałoby się uniknąć.Czy to jest Europa właśnie?

hama zewsi wygonisz-wsi z hama nigdy

dzis przy asfalcie widziałem jak pługiem było poryte pobocze to kto to zrobił ?napewno nie rybak tylko jakis głupi rolnik

welu grajewian lubi tutejsze lasy choc czasami az wstyd ze sa tacy rolnicy co gnój po asfalcie gubia

Informacja dla komentujących
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane w komentarzach. Zastrzegamy mozliwość opóźnienia publikacji komentarza lub jego całkowitego usunięcia.